Jest gorzej niż kiedykolwiek. Osoby, które przychodzą do nas po wsparcie, opowiadają o doświadczeniach przemocy i mowie nienawiści. Ktoś rzucił kamieniem w osobę cudzoziemską czekającą na przystanku, a potem uciekł do tramwaju. Do domu naszego klienta przyszedł mężczyzna z kijem, grożąc mu i obrzucając go obelgami. Jedna z osób, która po piekle granicy włożyła ogromny wysiłek w naukę polskiego i odnalezienie się na rynku pracy, dziś boi się wychodzić z domu. Słyszymy od naszych klientek i klientów, że dopiero gdy nauczyły się języka, zrozumiały, jak wiele nienawistnych słów pada pod ich adresem.
Niestety, przejawy dyskryminacji nasilają się także w miejscach pracy, a nawet w urzędach. Tymczasem kolejne samorządy, ulegając presji pogromowych nastrojów i pozostawione bez wsparcia ze strony władz centralnych, rezygnują z otwierania centrów integracji – miejsc, gdzie osoby z doświadczeniem migracji miały otrzymywać podstawową pomoc w poruszaniu się po polskim systemie i w nauce polskiego. Ambitny rządowy projekt, który zakładał stworzenie 49 centrów w całym kraju i na realizację którego są pieniądze (500 mln zł z budżetu UE), skurczył się do maksymalnie kilkunastu punktów, często prowadzonych “po cichu”. Nawet program wspierający integrację dzieci w szkołach, rząd w ostatnim momencie przed jego uruchomieniem, w nagłym trybie, zmienił na mniej “rzucający się w oczy”. Całe szczęście, że nie wycofano się z tego programu całkowicie.
Wiemy natomiast, że integracja, wsparcie, a także zdecydowana reakcja na nienawiść są potrzebne. Pracujemy bezpośrednio z osobami z doświadczeniem migracji i uchodźstwa. Niejednokrotnie wspieramy je w dochodzeniu sprawiedliwości. Musicie jednak wiedzieć, że osoby te niechętnie opowiadają o swoich trudnych doświadczeniach. Z niektórymi rodzinami współpracujemy latami, zanim usłyszymy od nich, co przeszły w Polsce. Często czują się zobowiązane, nie chcą mówić źle o kraju, który dał im schronienie.
Ale my powiemy to głośno: NIE CHCEMY TAKIEJ POLSKI. Nie godzimy się na przemoc wobec kogokolwiek. Przyzwolenie na nienawiść i agresję NIE ZWIĘKSZA niczyjego bezpieczeństwa.
Na szczęście wiemy, że nie jesteśmy w tym sami i same.
Zachęcamy: reagujcie na mowę nienawiści i akty agresji. Bądźcie wsparciem dla osób cudzoziemskich w swoim sąsiedztwie, w miejscach pracy i w społecznościach, w których działacie. Wspierajcie organizacje działające na rzecz osób, które z wyboru lub z konieczności budują swoje życie w Polsce.
Wiemy, że tylko solidarność, wspólnota i współpraca dadzą nam siłę i odwagę żeby działać. Wciąż jest nas bardzo dużo, dlatego bądźmy razem i wspierajmy się nawzajem.